Dakar Classic 2026 słodko–gorzki dla polskich załóg

Właśnie dobiegła końca szósta edycja Dakar Classic, pustynnego maratonu rozgrywanego w Arabii Saudyjskiej. Polska ekipa w komplecie zameldowała się na mecie, przejeżdżając przez końcową rampę tegorocznego Dakaru. Osiągnięcie mety tak morderczego rajdu jest olbrzymim sukcesem – czego dokonała cała ekipa, w której debiutanci stanowili 75%.

Niestety już podczas pierwszego etapu omal pożegnali się z rajdem liderzy polskiego zespołu. Tomek Staniszewski i Stanisław Postawka stanęli na trasie po awarii skrzyni biegów w ich Porsche 924. To przekreśliło jakiekolwiek szanse na poprawę ich ubiegłorocznego wyniku. Brak możliwości szybkiego „zreanimowania” samochodu, zmusił ich do sprowadzenia części zamiennych z Polski, dając możliwość powrotu na trasę dopiero w drugiej części rajdu.

Pod nieobecność doświadczonych kolegów, pozostali debiutanci bez cienia tremy nawiązywali walkę o czołowe miejsca na poszczególnych próbach, a nawet etapach.

Kamena Rally Team prowadziła wśród ciężarówek, wysoko klasyfikowani byli również Mariusz Pietrzycki z Kamilem Jabłońskim jadący Toyotą HDJ80 i Paweł Kośmiński i Bartek Balicki w Mercedesie Gklasse.

W drugiej części rajdu, powracająca do walki załoga Staniszewski/Postawka pokazała swoje możliwości, kończąc etapy w ścisłej czołówce. Niestety niewiele mogło to zmienić w tabeli wyników, a ponowna awaria napędu podczas przedostatniego etapu zmusiła do rezygnacji z dalszej jazdy. Porsche 924 z trudem osiągnęło rampę, kończąc tym samym historię swoich startów w Dakar Classic, a załogę sklasyfikowano dopiero na 80 miejscu.

Nie bez przygód pokonywali kolejne etapy Kośmiński z Balickim. Problemy z instalacją elektryczną Mercedesa, skutkujące (na szczęście niewielkim) pożarem, drobne błędy nawigacyjne i wreszcie dachowanie na jednym z etapów, sprawiły że ostatecznie zakończyli rajd na 31 miejscu.

Świetnie od początku jechała załoga Toyoty, niejednokrotnie wygrywając odcinki z późniejszymi zwycięzcami rajdu. W końcówce rajdu toczyli zacięty pojedynek o 5 miejsce w klasyfikacji generalnej, mając w pewnym momencie jedynie 2 punkty straty. Ostatecznie uplasowali się na 6 pozycji oraz czwartej w klasie H2, a do pełni szczęścia zabrakło 20 punktów. Nota bene w początkowej fazie rajdu „zainkasowali” 150 punktów karnych podczas Speed Control, co w końcowym rozrachunku miało olbrzymią wagę. Można gdybać, ale brak tej kary pozwoliłby zająć miejsce tuż za podium klasyfikacji generalnej oraz stanąć na najniższym stopniu w klasie H2.

Rewelacyjnie wypadła załoga jadąca historycznym DAF-em. Wygrany etap oraz kilkukrotne miejsce na etapowym podium pozwoliło zapisać nowe karty w historii Dakar Classic.

Tomasz Białkowski, Dariusz Baśkiewicz i Adam Grodzki byli bezkonkurencyjni w kategorii ciężarówek, w klasyfikacji generalnej plasując się w TOP10 na miejscu 9.

Czy takie wyniki spowodują jeszcze większe zainteresowanie kolejnymi edycjami Dakaru? Przekonamy się za rok 🙂

 

Copyright: RODRIGO BARRETO @rodrigobarretophoto


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *