Niejednokrotnie zdarza się że pojęcie „harmonogram” używane jest błędnie – jako synonim, w odniesieniu do innych, związanych z rajdami zagadnień. Można spotkać się z tym określeniem w przypadku kalendarza rajdów na dany sezon, jak również programu całego rajdu, który obejmuje nie tylko stricte sportową, ale także administracyjną i finałową część Rajdu.
Harmonogram dotyczy wyłącznie sportowej części rajdu, obejmującej przejazd trasy etapu (rajdu) To nic innego jak rozkład jazdy dla załóg, którego muszą skrupulatnie przestrzegać.
Harmonogram w sposób szczegółowy podaje dystans jaki załogi mają do przejechania w trakcie etapu czy kolejnych sekcji, z podziałem na odcinki dojazdowe – potocznie zwanymi dojazdówką oraz odcinki prób RT lub OS w przypadku rajdów sportowych.
Określa też lokalizację punktów kontrolnych na trasie etapu, a także przewidywany czas przejazdu i godzinę, o jakiej załoga ma „zameldować” się na poszczególnych Punktach Kontroli Czasu.
Czas podany w Harmonogramie, zawsze dotyczy pierwszej załogi rajdu.
Na przykładzie zamieszczonego poniżej harmonogramu 33 Rajdu Polski ’73, widać jak bardzo zmieniły się rajdy na przestrzeni ostatnich niemal 50 lat.
Długość rajdu oraz czas jazdy non-stop, skurczyły wielokrotnie. Ponadto, wówczas harmonogram był jedyną wskazówką jak pokonać trasę rajdu. Piloci na podstawie wyszczególnionych w harmonogramie miejscowości „przelotowych”, musieli określić na podstawie mapy – trasę przejazdu pomiędzy poszczególnymi PKC-ami, a większość załóg dokonywała wcześniejszego objazdu, przygotowując odpowiednie notatki. Niejednokrotnie zdarzało się, że znaczna część trasy była opisywana prawie jak odcinki specjalne, ponieważ przy bardzo wyśrubowanych prędkościach średnich na dojazdówkach, aby zdążyć „w czasie” na PKC trzeba było niemal cały czas jechać „na max” co i tak udawało się tylko nielicznym. 33 Rajd Polski, będący eliminacją Mistrzostw Świata, ukończyło tylko 7 załóg, z czego sklasyfikowano jedynie 3, które nie przekroczyły limitu spóźnień.
Obecnie prędkości na odcinkach dojazdowych, w większości rajdów oscylują pomiędzy 40 – 45 km/h, a podczas jazdy pilot nie potrzebuje już mapy.
Do bezbłędnego pokonania trasy, ma przygotowany przez Organizatora jej szczegółowy opis, umożliwiający jazdę niemal „jak po sznurku”. Jednak żeby odbywało się to lekko, łatwo i przyjemnie, trzeba dobrze opanować posługiwanie się itinererem, o czym szerzej – już w następnym odcinku abecadła, bo nadchodzi kolej na literę „I” 




