W pierwszej połowie września, na trasie prowadzącej z antycznej stolicy Grecji – Aten do Wiecznego Miasta – Rzymu, odbywał się Temple Rally 2022. Rajd liczący ponad 4000 kilometrów, z licznymi próbami sportowymi oraz odcinkami RT, zakończył się olbrzymim sukcesem polskiej załogi, która w Rzymie mogła otworzyć zwycięskiego szampana.
Tomasz Dzitko i Beata Siwek niemal od początku nadawali ton rywalizacji, a ich MG B GT triumfowało na większości prób sportowych, równie dobrze radząc sobie na odcinkach jazdy na regularność. To zwycięstwo było rekompensatą za oddanie walkowerem walki o tytuł w MPPZ 2022.

Już pierwszy etap wskazał trójkę faworytów, w której Polacy zajmowali mocną drugą pozycję, plasując się tuż za rodzinną załogą ze Szwajcarii Benno i Niny Britschgi , jadącą Fordem Mustangiem. Trzecie miejsce zajmowała brytyjska załoga jadąca BMW 2002.

Perfekcyjny kolejny dzień w wykonaniu Beaty i Tomka, przyniósł im etapowe zwycięstwo, dając awans na czoło klasyfikacji generalnej już w drugim dniu rywalizacji.
Niestety, jak niejednokrotnie bywa na rajdach – zdarzają się także gorsze chwile. W trakcie IV etapu, nieznaczny błąd nawigacyjny na trasie próby RT, spowodował konieczność „gonienia czasu” Na krętej, szutrowej drodze nie było to łatwe zadanie, a ambitna walka o odrobienie strat doprowadziła do delikatnej „obcierki” o przydrożne skały. W relacji Tomka brzmiało to: „Jest bardzo gorąco. Prędkości mocno wyśrubowane ale dajemy z siebie wszystko co potrafimy. Dzisiaj na 3 pomiarze mieliśmy „zderzenie ze skałą” było niebezpiecznie, serpentyny i szuter. Skończyło się uszkodzeniem błotnika, zderzaka i opony. Walczymy dalej. Nie poddajemy się”

Na szczęście uszkodzenia samochodu nie były poważne. Po naprawie w lokalnym warsztacie załoga mogła kontynuować rajd.
Grecką część rajdu, którą kończyła przeprawa promem do włoskiego miasta Bari, Tomek i Beata zakończyli etapowym zwycięstwem, umacniając się na drugiej pozycji. Po 5 etapach tracili do prowadzących Benno i Niny Britschgi 48 sekund, mając jednocześnie przewagę wynoszącą 1:11 nad zajmującymi trzecie miejsce Peterem i Louise Morton.

Dzień siódmy rajdu okazał się być decydujący. Organizatorzy zaplanowali trudny odcinek RT ze zmianą prędkości w nieznanym miejscu. Zadanie to zostało wykonane bardzo dobrze przez polską załogę, która osiągnęła najlepszy wynik w tym dniu i ostatecznie w klasyfikacji po tym etapie ponownie objęła prowadzenie.
W kolejnych dniach niemal idealne przejazdy polskiej załogi na poszczególnych RT – minimalnie różniące się od wzorcowych, pozwoliły Polakom umocnić się na prowadzeniu. Dzięki wygraniu czterech etapów z rzędu i systematycznemu powiększaniu przewagi, która wynosiła ponad 2 minuty, przed decydującymi ostatnimi etapami. Rozważna i czujna jazda w końcówce rajdu, pozwalająca na kontrolowanie sytuacji, może nie przyniosła już spektakularnych etapowych wyników, jednak pozwoliła na zdecydowane zwycięstwo z przewagą sięgającą niemal dwóch minut – a dokładnie 1:52.
.
Ostatnie dwa testy szybkościowe Tomek przejechał szybko ale zachowawczo, zgodnie z hasłem reklamowym MG „Safety fast!’’ Każdy, niewielki błąd na torze, czy uszkodzenie samochodu mogło w konsekwencji zniweczyć radość zwycięstwa w całej imprezie. Ostatecznie Tomek zajął II miejsce w klasyfikacji najszybszego kierowcy, tylko 1 sekundę za BMW 2002.
Kompilacja umiejętności, taktyki, rozsądku oraz doświadczenia zdobytego w przejechanych wspólnie podobnych rajdach, m.in. Adriatic Adventure, Carrera Italia czy Flying Scotsman dała Tomkowi i Beacie zasłużone zwycięstwo w Temple Rally.
Wielkie brawa i gratulacje dla załogi. 🙂

Natomiast już wkrótce, Tomek i Beata przystąpią do rywalizacji w najdłuższym polskim rajdzie, rozgrywanym na niemal identycznych zasadach. Mowa oczywiście o Grand Prix Polski Pojazdów Zabytkowych, które rozegra się na trasie prowadzącej z Mazowsza na Dolny Śląsk. W dniach 12-16.10. weźmie w nim udział niemal 40 załóg, a triumfatorzy Temple Rally wystąpią tym razem w Polskim Fiacie 125p 1600 Monte Carlo.

Tekst: Rajdo, Beata Siwek
Zdjęcia: Blue Passion Photo, Hero Events, archiwum Beaty Siwek
