Okiem debiutanta: Paweł Krajewski

Moja przygoda z rajdami na regularność zaczęła się bardzo niemrawo 31 sierpnia 2020 roku. Czemu niemrawo? O tym za chwilę. Tego właśnie dnia, napisał do mnie kolega Szymon z propozycją pilotowania go w rajdzie Grand Prix Polski Pojazdów Zabytkowych. Propozycja padła „za 15 dwunasta” przed upłynięciem terminu zgłoszeń – no może za godzinę i 15… Trzeba się było szybko dogadać i zgłaszać. Miałem wtedy już spore doświadczenie w rajdach turystycznych, których przejechałem kilkadziesiąt ale zawsze za kierownicą. Pamiętam, że myślałem od dawna o „przejściu na wyższy poziom” i gdy nadarzyła się taka okazja, nie wahałem się długo. Zaczęły się przygotowania, studiowanie regulaminu, oglądanie filmów o takich rajdach i szukanie informacji w sieci. Odezwaliśmy się do naszego kolegi Rafała, który jest jednym z najbardziej doświadczonych pilotów w rajdach na regularność w Polsce. Rafał okazał się bardzo otwarty na wszelkie pytania i wątpliwości dotyczące rajdów i poświęcił nam sporo czasu abyśmy wszystko dobrze zrozumieli. Wyglądało na to, że możemy jechać! Wracając do niemrawych początków, okazało się, że rajd został odwołany z powodu pandemii i na pierwszy start przyszło nam poczekać do wiosny 2021. Jeszcze przed sezonem, Rafał zorganizował szkolenie będące w praktyce mini-rajdem z trasą około 100km, wiodącą odcinkami RPH w okolicach Krakowa. Wtedy pierwszy raz zasmakowałem nowej przygody! Trasę szkolenia przejechałem później jeszcze 3 razy w różnych konfiguracjach kierowca-pilot. Pierwszym rajdem na regularność w Polsce, w którym dało się wystartować, był rajd „Szlakiem Orlich Gniazd”. Oczywiście zgłosiliśmy się w takim ustawieniu jak planowaliśmy na GPPPZ i wystartowaliśmy. Założenie było takie, żeby nie być na ostatnim miejscu i to się udało ale wiele nam nie brakowało ???? Ten rajd jest świetnym wyborem na debiut, bo nie jest tak intensywny jak inne, dzięki czemu zawodnicy mają czas na oddech pomiędzy trudniejszymi sytuacjami i ustabilizowanie czasu lub zastanowienie się nad kolejnymi sytuacjami.

 

Później przyszedł czas na debiut za kierownicą w towarzystwie Sławka na trasach Rajdu Retro Carpathia. Rajd był sporo trudniejszy, szybszy, po górach i w deszczu. Mimo kilku błędów w tym zwiedzaniu rowu, udało się uplasować w pierwszej połowie stawki. Tu wiele razy można było poczuć emocje prawdziwego rajdu. Z resztą trasa w dużej części przebiegała oesami Rajdu Rzeszowskiego. Pierwsze 2 rajdy jechaliśmy testując różne sposoby uzyskania idealnego czasu, od wyliczenia czasu na każdej sytuacji za pomocą specjalnych tabel xls, przez tabelę elektroniczną po aplikację w telefonie. To ostatnie rozwiązanie okazało się optymalne i tak już zostało. W jesieni wróciłem na fotel pilota u Szymona i wybraliśmy się wspólnie na Warmię, na rajd Wspomnienie Warszawskiego. Tu konkurowaliśmy głównie ze sobą, ponieważ wybraliśmy jako jedyni grupę Youngtimer, mimo to na długo zapamiętam fantastyczne opowieści komandora rajdu – Krzysztofa Gęborysa. Ten wielokrotny mistrz Polski w charakterze pilota, chętnie opowiada o swoich przygodach w rajdach z dawnych lat. To poza jazdą, kolejny wspaniały element rajdów historycznych.
Zwieńczenie sezonu, to Rajd Polski Historyczny, rozgrywany w listopadzie, w trudnych warunkach, niemal zimowych, znowu ze Sławkiem. Tu znalazło się wszystko co najlepsze, długa trasa, doborowe towarzystwo, awaria, naprawa trwająca całą noc, powrót na trasę i walka do końca. Strat spowodowanych awarią nie udało się już nadrobić w stopniu zapewniającym dobre miejsca ale ukończenie tak trudnego rajdu dało mi bardzo dużą satysfakcję.
W kolejnym sezonie pojechałem wszystkie rajdy na regularność w kalendarzu, z różnymi pilotami oraz również jako pilot. Powoli zacząłem nawiązywać walkę z czołówką, wciąż posługując się jedynie aplikacją w telefonie. Największym sukcesem okazało się wygranie jednej z rund MPHRR, będącą częścią rajdu Szlakiem Orlich gniazd – wtedy jako pilot z kolegą Jakubem za kierownicą.
W 2022 roku debiutowałem też za granicą w rajdzie o nieco innym charakterze czyli Rally Praha Revival, który polecam osobom z większym zacięciem do jazdy sportowej.
Sezon 2023 okazał się również bardzo ciekawy z dwoma dużymi imprezami w Polsce i dwoma za granicą. Największym sukcesem było niewątpliwie zajęcie 3 miejsca w Rajdzie Polski Historycznym. Chyba po tych trzech sezonach czas nazywania się debiutantem, definitywnie się skończył. Teraz pora na innych! Mam nadzieję, że ta krótka historia, zdoła pokazać niezdecydowanym, przyszłym zawodnikom, że zacząć nie jest tak trudno a już po roku lub dwóch, mogą przyjść fajne wyniki. Życzę wszystkim aby przyszły jeszcze szybciej niż mnie!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *