Okiem debiutantów: Paweł i Alicja Żur

Nasza przygoda z rajdami na regularność rozpoczęła się w 2021 roku. Do startu zachęcił nas Kuba (Jakub Żur), poczytaliśmy trochę co to jest ta regularność, wytyczyliśmy treningową trasę po okolicy, którą przejechaliśmy kilka razy, zainstalowaliśmy Rally Trip Meter, a następnie wystartowaliśmy
w trójkę w jednym etapie 10.Rajd Polski Historyczny, będącym rundą cyklu MPHRR (na trasie Wieliczka-Kraków), w klasie Youngtimer autem BMW E34.

Był to nasz całkiem pierwszy rajd, gdzie dopiero uczyliśmy się jak czytać itinerer czy kartę drogową, jak obsługiwać aplikacje pomiarowe, co to są te RT-ki oraz jak porozumiewać się na linii kierowca-pilot. Przed samym startem dopytywaliśmy jeszcze o wskazówki Pawła (Paweł Krajewski) i Sławka (Sławomir Szokalski). Dosyć szybko złapaliśmy o co w tym wszystkim chodzi i tamtego dnia zajęliśmy trzecie miejsce w klasie, dlatego uznajemy nasz debiut za całkiem udany. Dowiedzieliśmy się także, jaką wagę potrafi mieć jedna sekunda, zwłaszcza, gdy zapomni się zsynchronizować swój zegar z oficjalnym czasem rajdu. ???? Po tym rajdzie od razu wiedzieliśmy, że mamy chęć na więcej, ale niekoniecznie tym autem. BMW E34 było trochę zbyt „kanapowe” na tego typu imprezy. Wtedy też rozpoczęliśmy poszukiwania mniejszego i zwinniejszego auta, którego nie byłoby szkoda w trakcie przygód na RT-kach. Wybór padł na Golfa II, którego kupiliśmy w maju następnego roku i praktycznie zaraz po zakupie, wzięliśmy udział w rajdzie testowym organizowanym przez Automobilklub Częstochowski, gdzie organizatorzy testowali nowy system pomiarowy, a my testowaliśmy możliwości nowego auta
i swoje umiejętności.

W październiku 2022 przyszedł czas na pierwszy większy, zdecydowanie dłuższy rajd jakim był Grand Prix Polski Pojazdów Zabytkowych. 1000 km trasy wraz ok. trzydziestoma odcinkami RT i ośmioma próbami sportowymi stanowiły nie lada wyzwanie. Spodziewaliśmy się drobnych napraw i usterek na trasie, ale nie aż trzech pierwszego dnia. Najpoważniejsza z nich przytrafiła się w trakcie próby sportowej na Torze Łódź – urwał nam się wydech końcowy. W tamtym momencie nie myśleliśmy
o żadnym miejscu w klasyfikacji, tylko chcieliśmy dojechać do mety i przejechać trasę rajdu do końca. Wydech udało nam się tymczasowo „naprawić” puszką po coca-coli, ale walczyliśmy z nim aż do końca rajdu. Pomimo problemów technicznych zadziwiająco dobrze szły nam odcinki na regularność. Biorąc pod uwagę nasze niewielkie doświadczenie, a także amatorski sprzęt pomiarowy w postaci darmowej aplikacji na telefon, byliśmy naprawdę zadowoleni z uzyskiwanych wyników na trasie. Na próbach sportowych także nie odpuszczaliśmy i wyciskaliśmy z tych 70 KM jakimi dysponował Golf ile się dało, co w efekcie dało nam 3 miejsce w klasyfikacji generalnej oraz 3 miejsce w odcinkach na regularność w klasie sportowej.

 

Bardzo przypadł nam do gustu format rajdu z próbami sportowymi, dlatego zdecydowaliśmy się wziąć udział w XII edycji Rallye Praha Revival w kwietniu 2023 roku. Tam Golf już startował z nowym wydechem, a także pewnymi usprawnieniami – nowym gaźnikiem, większą chłodnicą, itd. Nie uchroniło nas to jednak przed kolejnymi problemami z samochodem – na pierwszej próbie sportowej skrzywiliśmy wahacz i półoś po bliższym spotkaniu z krawężnikiem. Mieliśmy szczęście, że na pierwszym PKCu był serwis samochodowy, który pomógł nam wyprostować wahacz i mogliśmy jechać dalej. W Pradze również zajęliśmy miejsce, z którego byliśmy zadowoleni – 8 w swojej klasie i 6 wśród polskich załóg.

Po ubiegłorocznym sukcesie w rajdzie GPPPZ, mieliśmy ochotę powtórzyć ten wyczyn także w 2023, ale przede wszystkim znowu dojechać na metę, bo zarówno trasa, jak i klimat imprezy i jej uczestnicy, składają się na naprawdę wspaniałe motoryzacyjne wydarzenie! W tej edycji zajęliśmy czwarte miejsce w odcinkach na regularność – pomimo braku błędów nawigacyjnych na trasie, dokładność naszego sprzętu pomiarowego na górzystych odcinkach nie pozwoliła walczyć o lepsze wyniki. Co innego w klasyfikacji generalnej – pierwsze miejsce, w dużej mierze dzięki do bólu przepisowej jeździe. ????

Ten sukces przełożył się na propozycję wzięcia udziału w rajdzie XX Costa Brava Historic w zastępstwie za Rafała. Była to niesamowita okazja, zarówno do poznania profesjonalnego sprzętu pomiarowego, jak i poznania od kulis takiej dużej imprezy – tutaj startowały już aż 133 załogi. Nie dajcie się zwieść tabeli średnich prędkości – 40 czy 50 km/h potrafi być naprawdę bardzo szybkie – zwłaszcza na nocnych odcinkach po hiszpańskich serpentynach wybrzeża Costa Brava.

Pod koniec października wystartowaliśmy także w Rajdzie 1000 Liści, ale tutaj zamieniliśmy się rolami – Ala jako kierowca, a Paweł jako pilot. Jechaliśmy ten rajd typowo dla zabawy i poznania punktu widzenia z tego drugiego fotela. Zostaniemy jednak przy naszej standardowej konfiguracji, bo w tej złapaliśmy wszystkie możliwe kary BRD, a RT-ka jechaliśmy częściowo pod prąd. Także tego rajdu nie opuściliśmy bez nagrody – nagroda za wytrwałość za trzy rajdy w dwa tygodnie.

Póki co nie wybiegamy za bardzo w przyszłość i tegoroczne rajdowe plany obejmują jedynie udział
w Rallye Praha Revival, ale pewnie się jeszcze zobaczymy na tegorocznym GPPPZ – do trzech razy (na podium) sztuka?
????

Okiem debiutanta – co nas skusiło w rajdach na regularność? Stosunkowo niski próg wejścia, gdyż moc i osiągi auta niekoniecznie jest decydująca na RT-kach. Wystarczy budżetowe auto
o odpowiednim roczniku i darmowa aplikacja na telefon, żeby móc już poczuć te rajdowe emocje
i rywalizację. Z minusów, z którymi się trzeba liczyć, to na pewno ryzyko usterek na trasie, co przy wieku auta i takich długich i wymagających trasach jak np. GPPPZ ma spore szanse się wydarzyć.
Jednak największym minusem jest to, jaką to frajdę sprawia i jak wciąga – chce się więcej usprawnień
i modyfikacji w samochodzie, a przede wszystkim więcej startów w rajdach.
????


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *