Okiem debiutantów – Marcin i Agnieszka Pierzchała

Marcin, mój towarzysz życia od zawsze pasjonował się motoryzacją, zwłaszcza motoryzacją klasyczną. Z racji tego, że jesteśmy ze sobą od blisko 20 lat, ja nie miałam wyjścia i pomału przeszłam na „benzynową” stronę mocy ???? Kiedy pewnego dnia Marcin oznajmił mi, że startujemy w rajdzie na regularność i ja będę jego pilotem, pomyślałam, że oszalał….W garażu czekało kilka ciekawych egzemplarzy pasujących do tego wydarzenia, jednak wybór padł na mój ulubiony, czerwony Spider  Na dwa dni przed startem dzięki Błażejowi Chojnackiemu dowiedzieliśmy się co to są średnie prędkości, trasa, książka drogowa i wiele wiele innych tajemniczych spraw. Wtedy myśleliśmy, że wiemy dużo, jednak życie zweryfikowało nas szybciej niż się spodziewaliśmy. Nadszedł ten dzień, wymagający rajd organizowany przez Marcina Ścipienia na malowniczym Podkarpaciu – Retro Carpathia… Mnóstwo fantastycznych, miłych i życzliwych ludzi, którzy cierpliwie rozjaśniali nam mroki ???? Sam rajd był wielką przygodą. W ogromnym skupieniu staraliśmy się podołać zadaniu , skrupulatnie licząc czasy, drogę, uzupełniając kartę drogową i starając się nie zabłądzić. To naprawdę nie było takie proste… Wtedy okazało się, że o rajdach na regularność nie wiemy prawie nic, jednak haczyk został zarzucony ???? Mimo trudności, deszczu, braku odpowiednich świateł, przeciekającego dachu cabrio, spędziliśmy 2 fantastyczne dni, odpoczywając od codzienności, zostawiając za sobą wszystko, co niezwiązane z rajdem i kapitalnie się bawiąc  Wiedzieliśmy, że to jest coś, co nas kręci. Po rajdzie przeanalizowaliśmy nasza działania, poczytaliśmy o zasadach w czym niewątpliwie pomogła strona [www.rajdynaregularnosc.pl](http://www.rajdynaregularnosc.pl/)oraz Rafał Chronowski. Przygotowaliśmy własną trasę po okolicznych drogach, narysowaliśmy książkę drogową, wyznaczyliśmy czasy, odległości i zaczęliśmy trenować. Czuliśmy, że jesteśmy w miarę przygotowani przed kolejnym „występem” w rajdzie Szlakiem Orlich Gniazd. I rzeczywiście, było zdecydowanie lepiej! Potem były kolejne rajdy. Integracyjny Rajd 1000 liści, kończący sezon 2022 z fantastyczną atmosferą i równie klimatycznymi organizatorami.

Sezon 2023, niestety bez cyklu, niemniej jednak zapowiadający się równie ciekawie rozpoczął rajd „rozruchowy” u krakowskiej ekipy. Kiedy wszyscy piekli mazurki i myli okna my rajdowaliśmy w malowniczych okolicach. Kolejne rajdy, Retro Carpathia i rajd Szlakiem Orlich Gniazd były tymi, w których na całego uruchomiła się wola walki. W pierwszym wypracowaliśmy niezłą 6 pozycję, w drugim stanęliśmy na podium. Niestety, część rajdów w sezonie 2023 nie odbyła się z powodów niezależnych od organizatorów. Jednak zakończenie sezonu w Rajdzie 1000 liści pozwoliło na ostanie sportowe emocje i opatrzenie się z kapliczkami, ulubionymi elementami komandora Szymona ????

Rajdy na regularność skradły nasze serca. Rzeczywiście jest wiele elementów, które trzeba „ogarnąć”, nauczyć się współpracy między pilotem i kierowcą, poznać zasady i reguły, jednak to czas, który pozwala odciąć się od świata na dobrych kilkanaście godzin, poczuć radość i satysfakcję nawet z drobnych sukcesów. Być może warto pomyśleć o wprowadzeniu debiutantów w rajdowanie krok po kroku, co z pewnością ułatwiłoby starty i rozjaśniłoby wiele wątpliwości. Jednak emocje, wysokie obroty i ekscytacja powodują, że rajdy na regularność to niezapomniane wrażenia na zawsze!!!


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *