Okiem debiutanta – Adaś Pietrzyk

A więc tak ! Wróciliśmy z Rajd Tysiąca Minut i na początek należy stwierdzić kilka faktów ,a mianowicie : czy bawiliśmy się świetnie ? Jak najbardziej czy poszło nam dobrze w jeździe na regularność ? Nie ! I nie piszę tego dlatego że jesteśmy w to źli po prostu rajdy tego typu wymagają dużej wiedzy technicznej i doświadczenia . Jadąc na ten rajd myślałem że coś tam wiem o regularności .ale nie jednak nie wiedziałem nic ???? o czym przy 2 piwach uświadomił mnie Paweł Krajewski który pomógł i wytłumaczył co jak i po co w tym chodzi za co serdecznie dziękuje ! Nasz pierwszy dzień rajdu mocno zweryfikował niezbyt przyjazny dla nas los bo najpierw brakło nam paliwa a na trasie która przemierzaliśmy nie było stacji a nasz malutki bak zasysał się do środka bo nasz nie malutki silnik i 4 gaźniki miały spory apetyt całość rajdu wynosiła prawie 600 km !????zorganizowanie paliwa zajęło nam 40 min i tutaj na wysokości zadania stanęła organizacja rajdu bo pan którego imienia nie znam zabrał mnie na stację dzięki czemu w ogóle mogliśmy wyruszyć dalej za co też bardzo dziękuję bo ta tak przyziemna awaryjna sytuacja nie pozwoliła by nam skończyć rajdu ????niestety tak jak już wspominałem zajęło nam to 40 min co wiązało się z tak duża strata czasowa nie do nadrobienia że postanowiliśmy po prostu jechać dalej Dojeżdżając do następnego PKC ,biorąc pod uwagę nasze spóźnienie stwierdziliśmy że dotankujemy się od razu szukając gdzieś stacji poza trasą.. zjeżdżając na taką stację dostaliśmy kolejnego kopa .. zgubiły nam się biegi ????dokulaliśmy się z górki na najbliższy „plac” a dokładnie plac kościoła .!najwyraźniej Bóg miał nas w swojej opiece bo znikąd pojawili się tubylcy którzy przynieśli wiadro z śrubami dzięki którym naprawiłem nasza skrzynię ale zajęło to kolejne 40 min (zdjęcia poniżej) gdy już ruszyliśmy z naprawiona skrzynia pełnym bakiem i kanistrami trafialiśmy na spacer koni blokujący przejazd ,gościa w transicie który nie potrafił wycelować do bramy i innych ciekawskich którzy zajeżdżali nam drogę poinformować nas, że wszyscy już dawno jechali i coś robimy źle ???? grzecznie dziękowaliśmy zmarnowanym głosem i powoli jechaliśmy na docelowe PKC???? dzień następny był dla nas o wiele łaskawszy i szło nam bardzo dobrze wiedzieliśmy już jak korzystać z aplikacji jak wpisywać w nią zmiany prędkości średnich i jak jechać regularnie naszym największym atutem jest to że nie mamy problemu z nawigacją po prostu chyba z Karolina Kubica jesteśmy zgranym zespołem ❤️ więc resztę doszlifujemy i jeszcze pokażemy tym starym wygom jak się jeździ w regularności ???? oczywiście żartuje i wszystkim zwycięzcom gratulujemy ! Mega szacunek od naszej ekipy za wyniki ! Ale ale ! My też nie wróciliśmy z pustymi rękami ! I teraz UWAGA ! Wygraliśmy prestiżową nagrodę komandora Rajd Tysiąca Liści / Rajd Tysiąca Minut za najbardziej spektakularny samochód rajdu !!!! Ilość pozytywnych komentarzy zainteresowania gratulacji jest tak duża że w życiu bym się nie spodziewał że ktoś w takim stopniu doceni moją pracę ???? i wiecie co dla mnie ten rajd jest wygrany! Bardzo doceniam to jak wszyscy zareagowali i docenili nasz samochód ! Stokrotne dzięki ! Moje serce raduje się maxymalnie ❤️ muszę się wam też pochwalić że próbę sportowa na Podolanach zaliczyliśmy mega zaskakującym wynikiem braliśmy udział w takim czymś pierwszy raz ale odczucia były nieziemskie (też film poniżej) dołączam kilkanaście fotek i film z przebiegu rajdu ZERKNIJCIE !bo naprawdę fajnie to wygląda ????wielkie podziękowania dla Szymon Rajwa i Rajdo Samochodowy za zorganizowanie genialnego i bardzo wymagającego rajdu ! ps jeśli to przeczytałeś jesteś gość bo mi by się nie chciało ale dziękuję.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *